Kryzys w relacji ze szczeniakiem? Kiedy przychodzi? Jak sobie z nim radzić?

Każda relacja ma swoje wzloty i upadki. Właściciela i szczeniaka również…

Szczenięca radość, którą wypełnia całe mieszkanie mały czworonożny przyjaciel jest bezcenna, ale przychodzą momenty w których człowiek zadaje sobie to pytanie: po co mi to było?

Powody owego kryzysu, który objawia się chęcią „uduszenia” naszego szczeniaka i to raczej nie tuląc go z miłości jest zwątpienie we własne siły. Szczeniak ucząc się robi postępy i nagle ciach przychodzi załamanie formy. Tylko czyjej formy? Czytaj dalej Kryzys w relacji ze szczeniakiem? Kiedy przychodzi? Jak sobie z nim radzić?

Smażony ryż z jajkiem i warzywami – szybki i smaczny obiad dla całej rodziny

Sytuacja podbramkowa… Zakupy i ploteczki z koleżankami troszkę się przeciągnęły. Ups! Nam kobietą czasami się to zdarza.

Jak wyczarować pyszny obiad, który będzie wyglądał na pracochłonny a jednocześnie będzie sycący i treściwy? Oto jeden z pomysłów. Smażony ryż z warzywami i jajkiem. Czytaj dalej Smażony ryż z jajkiem i warzywami – szybki i smaczny obiad dla całej rodziny

Gdy twoje dziecko ma biegunkę – obiadek

W okresie gdy dziecko zaczyna przyjmować pokarmy stałe i zaczyna poznawać nowe smaki może  czasami pojawiać się problem z występowaniem biegunek.

Powody mogą być różne. Zaczynając od nietolerancji jakiegoś składnika znajdującego się w posiłku, alergia pokarmowa lub infekcja. Czytaj dalej Gdy twoje dziecko ma biegunkę – obiadek

Abby bramkarz – zabawki Filipka cieszą się dużym zainteresowaniem :-)

Rozdzielenie zabawek psa od zabawek dzieci u nas się nie powiodło. Siłą rzeczy Filipek i Abby spędzają ze sobą całe dnie i bardzo się cieszę, że ta relacja dobrze się układa. Czytaj dalej Abby bramkarz – zabawki Filipka cieszą się dużym zainteresowaniem 🙂

Pierwsza wizyta u weterynarza – nie taki diabeł straszny…

Po powrocie z pracy pojechaliśmy na zaplanowaną wizytę u weterynarza z Abby. Żeby było jej raźniej pojechaliśmy całą rodziną ale do gabinetu weszłyśmy same, a tak po babsku tym bardziej, że weterynarzem również jest kobieta.

Abby była lekko wystraszona. Podejrzewam, że nowe otoczenie lekko ją zestresowało. Kurczowo chciała siedzieć u mnie na rękach. Jak tylko próbowałam posadzić ją na stole do badania zaraz pchała się z powrotem. Czytaj dalej Pierwsza wizyta u weterynarza – nie taki diabeł straszny…

O ŻYCIU słów kilka! Czyli jak okiełznać dwóch chłopców, męża i małego psa…